Jawa czy Dżawa?

Java to słowo, które jest nazwą i wyspy, i kawy, i języka programowania. Bywa równie często błędnie wymawiane, co wcześniej opisane przeze mnie słowa delete oraz wi-fi. Dlaczego Java nie może być “Jawą”, a co sprawia, że nią jest? O tym przeczytacie poniżej.




To już kolejny wpis poświęcony wyrazowi z terminologii komputerowej. Może czas na dział IT…? Niemniej obszar ten daje dość duże “pole popisu”, ponieważ informatyka jest jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się dziedzin, a do tego tak bardzo uzależnioną od języka angielskiego. A gdy dochodzi do starcia tego pierwszego z językiem polskim, to “pole” się poszerza.

Angielski wyraz Java (czy to w znaczeniu języka programowania, kawy, czy wyspy indonezyjskiej) należy (prawie) zawsze wymawiać tylko w jeden sposób. A ta wymowa jest następująca: /ˈdʒɑ:və/ , ewentualnie w przypadku kawy mówi się /dʒævə/.

A skąd taka popularność wymowy tego słowa przez Polaków jako “jawa”? Ja widzę dwa wytłumaczenia. Najbardziej oczywiste to takie, że owa wymowa jest skutkiem nieznajomości wymowy w języku angielskim. Druga jednak przyczyna jest nieco bardziej złożona. Wyraz Java graficznie nieznacznie różni się od polskiej nazwy wyspy “Jawa” – a “v” i tak (nawet nie znając angielskiego) czytamy jako “w”. Dlaczego więc nie mamy tych dwóch określeń wymawiać tak samo? Dodać jeszcze można, że wymowę Javy jako “jawy” utrwalają inne słowa: “Jawa” (czechosłowacki <<i czeski?>> motocykl) oraz “jawa” (małą literą) – obecna w tak utartym frazeologizmie: “śnić na jawie”.

Dlaczego Java musi pozostać “Dżawą”? Dlatego, że występuje w niej “v”. Słowo to więc zostało przeniesione bezpośrednio do języka polskiego i jego pisownia nie została dostosowana do alfabetu języka polskiego (gdyby tak było to pisalibyśmy “dżawa”).  A nie została dostosowana do standardów języka polskiego, ponieważ jest nazwą własną marki. Niewyobrażalną jest sytuacja, aby firmy rejestrowały swoje produkty pod nazwami dostosowanymi do wszystkich języków i systemów pisma. Fakt, że Java to nazwa własna produktu jest tu kluczowy. Nie przychodzi mi  teraz do głowy żaden przykład angielskiej nazwy produktu, którą w Polsce byśmy czytali “po naszemu” (A może coś mi podsuniecie, bo to byłby pewnie  ciekawy temat na kolejny wpis?). Nie ma więc co robić z Javy “jawy” skoro nawet z butów Nike nikt nie robi “N-i-k-e”. A akurat przypadek Nike jest niezwykle ciekawy, bo są to przecież ubrania greckiej bogini zwycięstwa… i w języku polskim, i angielskim obowiązuje identyczna pisownia – mogłaby więc obowiązywać wymowa odpowiednia dla danego języka.

36 komentarzy
  1. dev
    • br
      • Ralphenko
      • Paweł
  2. Jurgi
    • Chasil
  3. BeataOz
    • mrtom
  4. Olga
  5. mrtom
  6. Robokun
    • mrtom
  7. bartek
    • mrtom
      • norek
        • mrtom
          • bartek
          • wadxs
  8. mona
    • mrtom
      • mona
        • mrtom
          • mona
  9. Węgielek
    • mrtom
      • nie jestem pewien imienia
  10. mrtom
  11. mrtom
  12. amelkaa
    • mrtom
  13. mona
  14. mrtom
  15. Daniel
  16. Michał
  17. Franek
  18. Takie tam

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.