Homonimy nie istnieją!

Stwierdzenie, że homonimy nie istnieją zostanie zapewne z miejsca odrzucone przez każdego, kto wychował się na tradycyjnym (czyt. szkolnym) podejściu do gramatyki. Czym są homonimy i dlaczego nie istnieją? O tym w niniejszym stricte językoznawczym wpisie.




Zagadnienie homonimii jest — można powiedzieć — tradycyjnym problem językoznawstwa. Do “popełnienia” niniejszego wpisu skłoniła mnie niedawna lektura książki Sebastiana Shaumyana “Sign, Mind and Reality”.

Homonimia — tradycyjna definicja i klasyfikacja

Zacznijmy więc od tego, czym jest homonimia. Najprościej rzecz ujmując w ten sposób określa się występowanie różnych wyrazów, które mają taką samą postać fizyczną, a odmienne znaczenie:

Homonimia — równokształtność znaków językowych o wyraźnie różnym znaczeniu referencyjnym lub syntaktycznym […]. Tradycyjnie mówi się o homonimii całych jednostek słownikowych (leksemów), np. bal ‘zabawa’ i bal ‘kloc’ (Polański, EJO 1999).

Najczęściej homonimy to słowa, które są zapisywane i wymawiane jednakowo, a mają różne znaczenia. W bardziej szczegółowych klasyfikacjach w ramach homonimów wyróżnia się homofony (o tej samej wymowie) i homografy (o tej samej pisowni).

Tak więc w języku angielskim homonimami są np. następujące wyrazy:

bank ‘instytucja finansowa’ — bank ‘brzeg rzeki’
air ‘powietrze’ — err ‘zrobić błąd’ (homofony)
row ‘rządek’ — row ‘awantura’ (homografy)

Homonimia — kwestie dyskusyjne

W ten oto sposób tłumaczy się homonimię, tak wyjaśnia się to zjawisko np. uczniom języka obcego. Nasuwają się jednak pewne pytania, wątpliwości co do zasadności takiego definiowania owego zjawiska. Shaumyan w swoim semiotycznym podejściu do opisu języka zajmuje stanowisko, że różne słowa istnieją wtedy, gdy mają różną realizację fizyczną (2003: 98). W ten sposób za tradycyjnie rozumiane homonimy możemy uznać homofony, gdyż to one mają inną pisownię, a identyczną wymowę. Wydaje się to więc uczciwe i logiczne podejście do leksyki: inna forma graficzna — inne słowa. Podobnie za homonimy można uznać homografy: tu fizyczna strona znaku językowego, wspólna dla odrębnych słów to pisownia (wymowa inna).

Czy jednak homonimami możemy nazywać leksemy, które piszemy i wymawiamy tak samo? Podstawowym elementem definicji homonimów — przypominam — jest uznawanie ich za fizycznie tożsame i odmienne pod względem znaczeniowym znaki (słowa). A może raczej homonimem powinno się nazywać wyraz (nie wyrazy) o wielu znaczeniach? Tu dochodzimy jednak do polisemii: wyraz o wielu znaczeniach. Homonimia różni się jednak od polisemii tym, że w przypadku polisemii można znaleźć wspólny mianownik dla różnych znaczeń, a w homonimii nie można. W takim razie homonim to może raczej jeden wyraz, który ma różne, niepowiązane znaczenia?



Tu jednak stajemy przed innym istotnym pytaniem (które podaje w wątpliwość dychotomię homonimia–polisemia): kiedy możemy mówić, że jakieś słowo ma dwa lub więcej niepowiązanych ze sobą znaczeń? Shaumyan zauważa, że tak naprawdę można doszukać się cech wspólnych pomiędzy znaczeniami wielu słów (2003).

Odpowiedź na powyższe pytanie nadejdzie, gdy przyjmiemy, że o zbieżności dwóch znaczeń nie stanowi związek pojęciowy (konceptualny) pomiędzy nimi. To, co decyduje o podobieństwach i różnicach znaczeń to wartość. Znaczenia są identyczne, gdy mają identyczną wartość, tj. korelują z jednym, tym samym znakiem (wyrazem). Dwa znaczenia są odmienne, gdy mają różne wartości, tj. korelują z różnymi znakami.

Przypomnijmy, homonimy muszą mieć różne znaczenia. Spójrzmy na to teraz bardziej obrazowo. Jeśli różnice pomiędzy znaczeniami zależą wyłącznie od różnic pomiędzy kontekstami, to mamy warianty tego samego znaczenia. Jeśli różnice nie zależą od kontekstów, to są one wymiennymi znaczeniami homonimicznego słowa. Zestawmy the bank of the river oraz a bank account. Tutaj dwa znaczenia słowa bank zależą od kontekstu — bank nie jest homonimem. Zdarzają się jednak przypadki, w których te znaczenia mogą występować wymiennie w tym samym kontekście: This happened not far from the bank. To zdanie możemy odczytać dwuznacznie: coś wydarzyło się niedaleko brzegu rzeki lub niedaleko banku (można by tu wejść w kwestię znaczeń prototypowych, którą jednak porzucimy). W tym zdaniu mamy do czynienia z homonimem.

Metoda diagnozowania przypadków dwuznacznych — przedstawiona przez Shaumyana — w celu identyfikacji homonimii wydaje się uzasadniona. Pokazuje ona, że tradycyjna definicja homonimii jest dość uproszczona i niepełna. Shaumyan podsumowuje, że homonimię należy raczej traktować jako specjalną relację pomiędzy różnymi znaczeniami danej formy znakowej, gdy mogą one występować wymiennie w tym samym kontekście.

7 komentarzy
  1. Radek
    • mrtom
  2. Radek
    • mrtom
  3. Radek
  4. Adrian
  5. Piotr

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.