W brytyjskim rządzie kończy się era “mów mi Tony”

Jak podaje The Guardian urzędnikom nie będzie wolno zwracać się do ministrów “po imieniu”. Takie rozporządzenie wydał sir Gus O’Donnell – sekretarz gabinetu.

Od 13 lat w brytyjskim rządzie trwa era “call me Tony” (mów mi Tony). W 1997, po objęciu stanowiska premiera, Tony Blair wydał instrukcję, aby podwładni zwracali się do niego po imieniu. Tak więc zapanował wciąż trwający zwyczaj, że oto podwładni zwracają się do swoich przełożonych “per ty”. To ma się skończyć.




Gus uważa, że poczucie pewnego dystansu jest istotne. Musi być wyraźny rozdział zwykłych urzędników od ministrów. O’Donnell nie chce dopuścić do zbytniego spoufalania się pracowników i zapewne chce uszczęśliwić Partię Konserwatywną.

Zgodnie z nową starą tradycją nowi członkowie gabinetu mają być określani jako “sekretarze stanu”, a do ministrów będzię trzeba zwracać się per “panie ministrze”.

Prawdopodobnie przy ulicy Whitehall już nie usłyszy się rozmów, że “Peter postawił rząd na nogi, ratując Gordona, który za bardzo polegał na Edzie, a ten popierał Alistair”.

1 komentarz
  1. Lily

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.