Rzeczowniki niepoliczalne w praktyce

W języku angielskim, tak jak i w polskim, mamy dwie grupy rzeczowników: policzalne i niepoliczalne. Często jednak jest tak, że wbrew regułom gramatyki rzeczowniki niepoliczalne traktowane są jak policzalne.




Nie będę w tym miejscu rozpisywał się na temat tych dwóch grup rzeczowników. Przypomnę tylko, że rzeczowniki policzalne to np. car, man, table, book. Rzeczowniki niepoliczalne to m.in. flour, sugar, money, water. Zasadnicza różnica pomiędzy tymi rzeczownikami jest taka, że z rzeczowników niepoliczalnych nie można utworzyć liczby mnogiej (abstrahuję tu od rzeczowników wieloznacznych, np. waters w zwrocie international waters).

Często praktyka językowa pokazuje jednak, że mówiący traktują niektóre rzeczowniki niepoliczalne jako policzalne. Odnosi się to nie tylko do języka angielskiego, ale i polskiego. Wiele osób pewnie nawet nie wie, że rzeczowniki w poniższych zdaniach są użyte niewłaściwie:

Kupiłem 2 chleby.

Zamówiłem 5 piw.

Poproszę 2 wody.

W angielskim, aby wyrazić mnogość rzeczowników niepoliczalnych używa się takich fraz, jak: piece(s) of…, some…, cup(s) of…, glass(es) of…itd.

Na co odzień jednak powszechne jest “liczenie” niektórych rzeczowników niepoliczalnych. Najczęściej ma to miejsce (nieprzypadkowo), gdy mowa o takich produktach, jak: beer, bread, coffee, tea, sugar, toast.

Can I have two beers, please? zamiast np.: Can I have two pints of beer, please?

I will have three breads. zamiast np.: I will have three loaves of bread.

W tym przypadku konstrukcja ta może nie być zbyt popularna, bo, jak to ktoś gdzieś napisał, coraz rzadziej robimy codzienne zakupy w sklepach “interaktywnych”…

How many sugars do you take? zamiast np. How many teaspoons of sugar do you take?

We will have two coffees, please. zamiast np. We will have two cups of coffee, please.

I’ve eaten as many as 5 toasts. zamiast np. I’ve eaten as many as 5 pieces of toast.

Tak, rzeczownik toast (“tost” nie “toast”) w języku angielskim jest niepoliczalny.

Spotkać można także konstrukcje, jak two milks czy two butters.

Z czego to wynika, że niektóre rzeczowniki niepoliczalne traktowane są przez użytkowników języka (pewnie dzieje się tak nie tylko w polskim i angielskim) jak rzeczowniki policzalne? Purysta pewnie powie o niedbałości (niekoniecznie idącej w parze z niewiedzą). Językoznawca jako uzasadnienie poda pragmatykę. Kognitywista może powiedzieć o metonimii. Wszyscy trzej mogą być jedną osobą i mają rację. Pragmatyka może prowadzić do posługiwania się metonimią, a ta z kolei może sprawiać wrażenie niedbałości językowej. Gdy mówi się o “trzech chlebach”, “dziesięciu piwach” albo “100 kawach”, to jest to bardziej ekonomiczne niż mówienie o “trzech bochenkach chleba”, “dziesięciu puszkach piwa” itd. (pragmatyka). A gdy się mówi o owych “trzech chlebach”, “dziesięciu piwach”, to w zależności od sytuacji mówienia wiadomo, że chodzi o bochenki, puszki i inne “jednostki miary” (metonimia). A że każde odstępstwo od norm wzorcowych można uznać za niedbalstwo to kolejna sprawa. Tak właśnie tworzy się uzus językowy — norma użytkowa.

6 komentarzy
  1. Ja
  2. Radek
  3. sadul
    • mrtom
  4. Olga
    • mrtom

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.