Panowie przodem – seksistowska składnia

Zgodnie z tradycją w języku pisanym (ale i mówionym) podaje się imiona męskie przed żeńskimi. W British Journal of Social Psychology autorzy badania poświęconego temu zagadnieniu wysunęli tezę, że taki stan rzeczy spowodowany jest pozostałościami “seksistowskiej gramatyki” sprzed wieków.




Jak zauważa autor, umieszczanie imienia mężczyzny przed imieniem kobiety uznano za normę językową w XVI w. Taki szyk umotywowany był dość prozaicznym powodem – przekonaniem o wyższości płci męskiej nad żeńską. Pozostałości takiej składni to utarte już konstrukcje (a także tytuły utworów literackich), jak Mr and Mrs, his and hers, Romeo and Juliet.

Celem badaczy było wykazać czy nadal użytkownicy języka trzymają się owej seksistowskiej gramatyki; innymi słowy, z punktu widzenia kognitywistyki, czy nadal jesteśmy seksistami. Przeprowadzono kilka testów.

Na początek posłużono się korpusem współczesnego języka pisanego w Internecie. Do badania wykorzystano 10 najpopularniejszych imion męskich i żeńskich w Wielkiej Brytanii i tyle samo najpowszechniejszych imion w USA. Przeszukano Internet dla każdej z możliwych kombinacji imion męskich i żeńskich. Najpierw badano frekwencję występowania par mężczyzna-kobieta, następnie kobieta-mężczyzna, np. “David and Sarah” oraz “Sarah and David”. Wyniki wykazały, że częściej wystąpiło imię męskie przed żeńskim. W przypadku par brytyjskich taki szyk stanowił 79%, a w przypadku imion amerykańskich – 70%.

Według autorów wyniki te świadczą o tym, że stereotypy płciowe wciąż znajdują swoje odzwierciedlenie w języku. Pojawiło się jednak uzasadnienie, że taki stan rzeczy nie jest powodowany seksizmem, a raczej uwarunkowaniami fonologicznymi; “imiona męskie są bardziej czytelne i rozpoznawalne”.

Na tym teście nie poprzestano i przeprowadzono kolejny. Poproszono 121 osób o wyobrażenie sobie  pary heteroseksualnej, która albo będzie bardzo tradycyjna w swoich poglądach na kwestię roli partnerów (płci) w związku, albo też, wręcz przeciwnie, będzie łamać wszelkie stereotypy. Następnie poproszono uczestników o zapisanie 5 kombinacji imion dla wyimaginowanej pary. W przypadku zestawień imion dla “par tradycyjnych” imię mężczyzny było przeważnie tym pierwszym. W przypadku “par nietradycyjnych” powyższa tendencja nie była dominująca.

Przeprowadzono jeszcze trzecie badanie (którego przeprowadzenie samo  nasuwa się jako przydatne).  Tym razem poproszono 86 osób o zapisanie imion par homoseksualnych. Uczestników poproszono także o przyporządkowanie imieniu każdej z osób następujących atrybutów: roczny dochód, zainteresowanie modą, sportem, cechy fizyczne. Okazało się, że więcej cech męskich, a mniej żeńskich przypisano osobom, których imię było  podane jako pierwsze.



Rezultaty tych badań potwierdzają, że ludzie mają tendencję do częstszego umieszczania mężczyzn (lub cech męskich) przed kobietami. Badacze konkludują: “w piśmie wciąż pozostajemy seksistami”.

Celną uwagą jest spostrzeżenie, że sytuacja ta jest charakterystyczna, gdy mówimy o  parach, których nie znamy. Natomiast często, gdy np. adresujemy kartki świąteczne itp., to jako pierwsze zapisujemy imię tej osoby, którą znamy lepiej (bez względu na to czy jest to kobieta, czy mężczyzna).

Niemniej jednak niech panie nie czują się gorsze, ponieważ fraza “Ladies and gentlemen” jest wyraźnym ukłonem w ich stronę…

Pełny tekst artykułu (15 stron) w formacie PDF dostępny jest tutaj.

1 komentarz
  1. Miron

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.