Off of – dopuszczalne?

W zasadzie osoby uczące się języka angielskiego w szkole, na kursach itp. nie mają sposobności zetknąć się z konstrukcją off of. A chyba trochę szkoda, bo to ciekawy błąd popełniany przez osoby anglojęzyczne.




Przeważnie podczas nauki języka angielskiego można się dowiedzieć, że gdy jakiś czasownik łączy się z przyimkiem off, to nie ma po nim już miejsca na dopełniaczowe of, które jest tu redundantne, tj. niepotrzebne. Wynika to z dominacji brytyjskiej odmiany języka angielskiego. Mimo że także amerykańscy normatywiści odradzają of w tekstach formalnych, to wśród Amerykanów połączenie off i of  w znaczeniu zbliżonym do from, czyli “z” jest dość powszechne. Nie dziwią więc zwroty:

get off of the bus (wysiąść z autobusu)
jump off of the wall (zeskoczyć z muru)
pick a crumb up off of the floor (podnieść okruch z podłogi)

Z jednej strony można postarać się zrozumieć zasadność używania konstrukcji off of w niektórych przypadkach (w tych, w których chodzi o znaczenie from jako “z”, a nie “od”). Spójrzmy:

When the bus reached the final stop John just got off (Gdy autobus dotarł do ostatniego przystanku, John po prostu wysiadł).

Jeśli zapytamy teraz, skąd wysiadł John, całkiem naturalne wydaje się, żeby powiedzieć, że wysiadł z autobusu, a więc John got off of the bus. Podobnie będzie w przypadku innych czasowników:

Skąd podniósł paproch? Z podłogi: he picked it up off of the floor.

Z czego ty teraz jesz? Z papierowego talerza: I’m eating off of a paper plate.

Z drugiej strony, stanowisko normatywistów, że of jest tu zbędne jest jak najbardziej słuszne, a ci, którzy go używają popełniają błąd, który — moim zdaniem — polega na tym, że traktują off jako integralną, nieodłączną część czasownika get off (znaczącego “wysiąść”), pick up off (“podnieść”) i in. Rzecz jednak w tym, że przyimek off posiada sam sobie wartość semantyczną, którą można wyrazić jako: z powierzchni lub góry czegoś. Skoro więc już off służy wyrażeniu dopełnienia czasownika, to po co jeszcze of?

Spór o dopuszczalności off of (i wielu innych konstrukcji) wynika z dwóch przyjmowanych stanowisk: deskryptywnego i normatywnego, a spór ten można streścić takim dialogiem:



Normatywista: Tak nie można mówić, bo to jest błąd!
Deskryptywista: Właśnie, że można, skoro wiele osób tak mówi!

Czasami może rzeczywiście nie ma sensu być ortodoksyjnym normatywistą, ale konstrukcja off of przypomina mi polskie zwroty: “cofać się do tyłu”, “spadać w dół” czy “zabić na śmierć”. Co z tego, że używa się takich pleonazmów, skoro są one idiotyczne? No cóż, widocznie można “wysiąść na zewnątrz z autobusu”.

14 komentarzy
  1. Wojtek
    • mrtom
      • Wojtek
        • mrtom
  2. Add
    • mrtom
  3. Miron
  4. trophy
    • mrtom
  5. trophy
  6. Anonimous
    • mrtom
  7. Karola
  8. marek

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.