Noc Wszystkich Świętych

Dzisiaj wigilia dnia Wszystkich Świętych. W krajach anglosaskich, ale i nie tylko obchodzona pod nazwą Halloween. Zobaczcie, co mam dla Was w tym roku.

W poprzednim roku wyjaśniłem etymologię słowa Halloween. Dzisiaj skupię się na ikonie tego święta, czyli na dyni – lampionie przypominającym głowę. Po angielsku nazywa się ona Jack-o’-lantern.




Skąd wziął się zwyczaj wycinania z dyni takowego stwora? Przytoczę legendę słowami autorów wpisu w Wikipedii:

Nazwa Jack-o’-lantern wywodzi się od mężczyzny o imieniu Jack, który za życia wykorzystywał każdą okazję na wzbogacanie się. Pewnego dnia Jack spotkał diabła, który zaproponował mu bogactwo za duszę. Niedługo przed dniem Halloween przybył do niego diabeł, aby zabrać jego duszę. Jednakże mężczyźnie podstępem udało się mu uwięzić demona. Skąpiec jednak umarł 31 października. Jack nie mógł wstąpić do niebios, ponieważ był chciwy, ale nie mógł także wstąpić do piekła, bo żartował z diabła. W zamian zmuszony był chodzić z latarnią po ziemi aż do dnia sądu ostatecznego.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Jack-o%27-lantern

Od siebie jeszcze tylko dodam, że początkowo owe lampiony robiono głównie z rzepy (bo po prostu była popularniejsza), a za lampion legendarnemu Jackowi służył rozżarzony węgiel.

Z uwagi na to, że jutro nie będzie wpisu związanego ze Świętem Zmarłych  (będzie za to inny bardzo ciekawy wpis) polecam Wam świetny skecz komików z grupy Monty Python z niejakim Mr Death w roli głównej. Przypomniałem go czytelnikom rok temu, ale myślę, że warto go odświeżyć.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.